Dwa wypadki z hulajnogami elektrycznymi nad „Wenecją”. Radni proponują – regularne patrole lub całkowity zakaz

W minioną sobotę na promenadzie nad Jeziorem Jelonek w Gnieźnie doszło do dwóch wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych oraz innych osób, które akurat przebywały nad akwenem. Razem z wypadkiem z czerwca we wszystkich trzech poszkodowani odnieśli obrażenia ciała. Bez wątpienia winą w tej sprawie jest nadmierna prędkość tych urządzeń, ale także – a może i przede wszystkim – brak rozsądku oraz ignorowanie innych uczestników ruchu. Radni miejscy apelują o piesze patrole, a nawet zakaz, wzorem innych miast, korzystania z hulajnóg i rowerów elektrycznych w takich miejscach.
Po wypadku, który miał miejsce 15 czerwca br. na promenadzie Jeziora Jelonek, w internecie zawrzało, a mieszkańcy przytaczali swoje doświadczenia związane z użytkownikami jednośladów, mknących wokół akwenu. Bez oglądania się na innych, lawirując między ludźmi, wózkami dziecięcymi i innymi, spokojnie jadącymi na rowerach. To właśnie młode osoby są najczęściej widywane na tych urządzeniach, mknących po alejkach.
W minioną sobotę w godzinach wczesnowieczornych doszło do dwóch kolejnych wypadków, które skończyły się urazami u poszkodowanych. Monitoring, który obejmuje teren wokół jeziora, pozwoli wyjaśnić okoliczności tych zdarzeń, ale zdaje się, że czara goryczy się przelewa.
W sprawie głos zabrał radny Tomasz Dzionek, który wprost przyznał: – Sam monitoring jednak nie wystarczy. Potrzebne są regularne patrole policji, które będą egzekwować przepisy, reagować na wykroczenia oraz kontrolować stan techniczny rowerów i hulajnóg elektrycznych. Bez realnego nadzoru liczba niebezpiecznych sytuacji będzie rosła. Weneja powinna być miejscem bezpiecznym dla wszystkich – pieszych, rowerzystów, biegaczy, rolkarzy i użytkowników hulajnóg – stwierdził.
O wiele dalej idzie radny Sebastian Błochowiak, o którym już w czerwcu informowaliśmy, że kilka miesięcy wcześniej apelował o ograniczenie miejsc, gdzie mogą poruszać się hulajnogi elektryczne. – Dosyć żartów, bo temat nie jest śmieszny szanowni państwo. W październiku zeszłego roku złożyłem do prezydenta miasta interpelację o podjęcie działań, które uniemożliwią użytkownikom hulajnóg elektrycznych korzystanie właśnie z tych ścieżek rowerowych, które są tutaj nad Jeziorem Jelonek. Prezydent odpisał, że skoro Straż Miejska nie posiada żadnych informacji czy zgłoszeń, to pan prezydent nie będzie podejmować żadnych działań w tej sprawie. Niestety miałem rację. W czerwcu było pierwsze zdarzenie, wczoraj kolejne dwa – przekazał, wskazując, że postanowił złożyć kolejną interpelację z gotowym projektem zarządzenia prezydenta, które ograniczałoby korzystanie z alejek wokół Jeziora Jelonek, Jeziora Winiary i Parku Miejskiego przez rowery i hulajnogi o napędzie elektrycznym.
Zakaz poruszania się hulajnogami elektrycznymi został wprowadzony zarządzeniem burmistrza m.in. w ub. roku we Wrześni na terenie tamtejszego Parku im. Józefa Piłsudskiego. Powodem jednak nie były wypadki z ich udziałem, ale… niszczenie alejek, na których użytkownicy tych urządzeń urządzali sobie „drifty”.
W Gnieźnie temat powróci – to jest niemal pewne. Po sobotnich zdarzeniach nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że mają być podjęte jakieś kroki w kierunku „ujarzmienia problemu”. Kwestia jest jednak trudna. Nad „Wenecją” potrafi być nawet kilkunastu młodych użytkowników hulajnóg elektrycznych, ale w momencie pojawienia się patrolu nad akwenem, wszyscy bardzo szybko rozjeżdżają się alejkami w różne strony.
Opisany na naszym Facebooku w minioną niedzielę przypadek z os. Pławnik, gdzie również użytkownik takiego jednośladu brawurowo porusza się ulicami tego fyrtla i potrafi w obraźliwy sposób odnosić się do osób zwracających mu uwagę na nieprawidłowe zachowanie na drodze pokazuje, że w grę wchodzi nie tylko brak sankcjonowania, ale także zwyczajnie brak wychowania.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.



















