Maria Mulowska – pierwsza policjantka w Gnieźnie, której los pozostaje zagadką

W tym roku obchodzone jest 100-lecie służby kobiet w Policji. Pierwszą z tych, która służyła w tej formacji na terenie powiatu gnieźnieńskiego, jest Maria Mulowska. Jej pełny życiorys, poza przebiegiem służby, jest jednak jest nieznany, choć istnieją pewne poszlaki…
Po raz pierwszy informację o istnieniu Marii Mulowskiej w strukturach Komendy Powiatowej Policji Państwowej w Gnieźnie podano w marcu 2023 roku z okazji Dnia Kobiet. Przypomnienie tej postaci, za pośrednictwem strony KPP Gniezno, służyło przede wszystkim możliwości odszukania innych wiadomości na jej temat. Mimo to, nie udało się jednak otrzymać nowych informacji, które naprowadziłyby na jakiś nowy ślad. Przypadająca w tym roku 100. rocznica służby kobiet w Policji jest okazją do tego, by raz jeszcze o niej napisać – zwłaszcza, że jej służba wiąże się ściśle z tym jubileuszem.
Maria Mulowska została przyjęta do KP Gniezno we wrześniu 1921 roku, otrzymując zatrudnienie jako „siła kontrolna” – było to połączenie funkcji kontrolera pracy innych osób, w tym funkcjonariuszy, co wiązało się z pracą biurową oraz nadzorowaniem porządku w dokumentacji.
W pierwszych latach funkcjonowania Policji Państwowej, funkcjonującej na terenie Gniezna od lipca 1920 roku, do pracy cywilnej zatrudniano sporo osób. Z czasem jednak poszczególne stanowiska redukowano, ale Maria Mulowska najwyraźniej sprawowała się na tyle dobrze, że jako jedna z niewielu osób spoza formacji, pozostawała w komendzie powiatowej. Ta w latach 20. mieściła się w kamienicy przy ul. Warszawskiej 38.
Na mocy rozporządzenia Komendanta Głównego z września 1925 roku, od 1 stycznia 1926 roku została przemianowana z pomocy kancelaryjnej na starszego posterunkowego. Tym samym dołączyła służbowo do Policji Państwowej, nie przechodząc jednak specjalnych kursów czy uczęszczając na zajęcia w szkołach policyjnych – tak, jak to często miało miejsce w przypadku niewykwalifikowanych jeszcze funkcjonariuszy. Oznacza to, że najpewniej pozostała na swojej dotychczasowej funkcji w komendzie, pracując dalej w kancelarii. Cztery lata później, w maju 1930 roku została przeniesiona z komendy powiatowej do Komisariatu na Miasto Gniezno, który mieścił się w Magistracie przy ul. Chrobrego, z wejściem od ul. Rzeźnickiej (mieści się tam obecnie Urząd Stanu Cywilnego).
Jak i inni funkcjonariusze, tak i sama Maria Mulowska nie była wolna od reprymend za naruszenia służbowe. W październiku 1930 roku otrzymała bowiem naganę za „zlekceważenie polecenia wydanego jej przez zwierzchnika komisarza Kreta Adolfa” – ten ostatni był powołanym od pewnego czasu komendantem powiatowym. Z nieznanych powodów, we wrześniu 1931 roku została przeniesiona w „stan nieczynny”. Oznaczało to, że teoretycznie pozostawała nadal formalnie zatrudniona, ale nie wykonywała swoich obowiązków. Nie ma jednak informacji o tym, czy z tego tytułu miała szansę na powrót do służby oraz czy otrzymywała jakieś uposażenie. Jak odnotowano w korespondencji, o przeniesieniu zdecydowano „ze względu na dobro służby”.
Decyzję o przeniesieniu Marii Mulowskiej w stan nieczynny poprzedziła wymiana korespondencji z Komendą Główną, w której to komendant wojewódzki insp. Władyslaw Goździewski zaznaczył, że „do Urzędu Wojewódzkiego wystąpiłem z wnioskiem o zbadanie st. post. Mulowskiej przez Komisję lekarską I. instancji”. Być może więc policjantka zachorowała. W 1932 roku została przeniesiona w stan spoczynku. W służbie w Policji Państwowej była więc przez 6 lat, a formalnie zatrudniona była przez 11 lat. Dalszy jej los pozostaje nieznany.
Jedyną wzmianką, która może naprowadzić na ustalenie dodatkowych informacji o policjantce, jest spis mieszkańców – osób posiadających prawa wyborcze z Gniezna. Dokument taki przechowywany jest w miejscowym oddziale Archiwum Państwowego w Poznaniu. Po przejrzeniu licznych tomów z różnych roczników, Maria Mulowska pojawia się tylko w jednym z rejestrów – z 1921 roku. Jest odnotowana pod adresem Mieczysława 31 (dziś ul. Mieszka I – numeracja również się zmieniła). W 1921 roku miała mieć 28 lat, ale problem jest z interpretacją zajęcia. Wpis w tym miejscu brzmi: „-/-” co oznaczać może powtórzenie wyższego, innej osoby, której sytuacja życiowa opisana jest jako „żona”. W rejestrach jednak nie występuje żaden „pan Mulowski”, stąd sądzić należy, że albo Maria Mulowska przebywała krótko w Gnieźnie lub też później zamieszkiwała poza miastem, skoro nie widnieje w żadnym innym, późniejszym rejestrze. Powyższe może oznaczać, że Maria Mulowska nosiła już nazwisko po mężu, ale nie wiadomo, jakie miała rodowe. W zasadzie wszystko pozostaje w domysłach. W rejestrze ewidencji ludności z lat 1870-1931 w Poznaniu występuje dwóch Mulowskich – obaj są z Radomyśla (Podkarpacie). Czy stamtąd pochodziła również pierwsza gnieźnieńska policjantka?
I na koniec – w rejestrze poznańskich nekropolii figuruje również Maria Mulowska, pochowana rzekomo na cmentarzu przy ul. Samotnej (Dębiec). Nie ma jednak ani daty urodzin czy śmierci, ani również wieku – jest to dawny, zapomniany cmentarz, przez wiele lat zapuszczony, na którym dodatkowo w czasie okupacji Niemcy przenieśli szczątki z likwidowanych nekropolii św. Marcina i Marii Magdaleny. Stąd nie wiadomo dokładnie, jak w tym spisie znalazła się Maria Mulowska oraz czy w ogóle jest to ta sama osoba. Pytań pozostaje więc wciąż bardzo dużo.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Jeden z tych Mulowskich z podkarpacia – Antoni przeprowadził się z Gniezna do Poznania (jest napisane na odwrocie karty meldunkowej w rejestrze ludności z Poznania) i jest w spisie poznańskich nekropolii. Może ma coś wspólnego?