Autor: Rafał Wichniewicz
Wrażliwość historyczna i dobry uczynek – dzięki temu do Grodu Lecha po 115 latach powróciła gazeta, którą znaleziono na środku ulicy i to 300 kilometrów od Gniezna!
Źródło gnieźnieńskiego interesu
– Woda wciąż nachodzi, nie jesteśmy w stanie tak dalej kopać – powiedział jeden z robotników. Słuchający tych słów mężczyzna w sile wieku, z niedowierzaniem postanowił przyjrzeć się temu, o czym jegomość mówił.
Źródło gnieźnieńskiego interesu
– Woda wciąż nachodzi, nie jesteśmy w stanie tak dalej kopać – powiedział jeden z robotników. Słuchający tych słów mężczyzna w sile wieku, z niedowierzaniem postanowił przyjrzeć się temu, o czym jegomość mówił.
Odkrycie z katedry ujawnia kłótnie i przestępstwa gnieźnian
Szczegółowe zeznania świadków, barwne opisy napadu, kłótni i innych niesnasek średniowiecznych mieszkańców Polski odczytali historycy w niedawno odkrytym, olbrzymim zbiorze dokumentów pochodzącym z gnieźnieńskiego sądu kościelnego.
Gniezno, które nie powstało – Niedokończony Pomnik
Wielu gnieźnian, zwłaszcza młodych nie wie, że kompleks budynków zwany „Pomnikiem”, a mieszczący muzeum i liceum, to tak naprawdę tylko część większego projektu, który nigdy nie powstał.
Gniezno, które nie powstało – Osiedle Kokoszki
Okres PRL-u to czas wielkich planów, niekiedy śmiałych realizacji i… upadłych projektów. Także i w Gnieźnie było kilka takich, które nie doczekały się realizacji, lub powstały w części. Jednym z nich był projekt Osiedla Kokoszki.
„Rosjanie do katedry z armaty strzelają!”
Taki tytułowy okrzyk musiał rozejść się po mieście i jego przedmieściach. Mieszkańcy aż zamarli z przerażenia. „To wszystko przez Morawskiego” – ktoś szepnął.
Krzyk ten jednak nie zabrzmiał w uszach gnieźnian w 1945 roku, kiedy to katedrę podpalili sowieci dwa dni po opuszczeniu Gniezna przez Niemców. Dziś, 10 lutego przypada znamiennie podobna rocznica podpalenia bazyliki. Jest to jednak historia trochę inna do tej, jaką pamiętają jeszcze ostatni najstarsi mieszkańcy Gniezna. Tą, którą opowiemy, nie zrelacjonuje nam już żaden gnieźnianin, a jedynie źródła historyczne. Wszystko miało...
Największy pożar dwudziestolecia
Było czwartkowe przedpołudnie, kiedy nad Gnieznem, nad którym codziennie dymiło pełno kominów zakładowych, w pewnym momencie pojawiła się gęsta, czarna chmura.
Gniezno, 22 stycznia 1945 roku
Kiedy nastał poniedziałkowy świt, front był już daleko od Gniezna. Kanonada była jednak słyszalna, a gdzieniegdzie w okolicy wciąż padały strzały.
Gniezno, 21 stycznia 1945 roku
Front nadchodził coraz szybciej, a jego symptomami były ciężarówki wypełnione żołnierzami oraz rannymi, jadącymi na północny zachód.
Gniezno, 20 stycznia 1945 roku
Pospieszne pakowanie i ewakuacja trwała w zasadzie całą noc. Był mroźny, sobotni ranek 20 stycznia, kiedy do Gniezna dotarła informacja, że Rosjanie są już pod Poznaniem.
Gniezno, 19 stycznia 1945 roku
Od kilku miesięcy na froncie wschodnim trwał bezruch. Stłumiono powstanie w Warszawie, a front w opinii propagandy niemieckiej miał się ustabilizować i utrzymać.










