Zaginiony kot odnalazł się w pułapce, z której od kilku dni nie mógł się wydostać

W studzience piwnicznej jednego z bloków na os. Tysiąclecia odnaleziono kota, który był poszukiwany od czterech dni. Zwierzę zostało przypadkowo zauważone przez zarządcę budynku. Gdyby nie to, prawdopodobnie jego los byłby tragiczny. O sprawie poinformowała Fundacja Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie, która pomogła go uratować.
Sytuacja miała miejsce w jednym z bloków przy ul. Roosevelta. Zgłoszenie wpłynęło w miniony wtorek w godzinach popołudniowych od pracowników zarządcy budynku – spółki Urbis. Zwierzę zostało zauważone przez jednego z pracowników, który dostrzegł kota siedzącego w narożniku studzienki od piwnicy. Nie mogło się z niego wydostać po tym, jak najpewniej prześliznęło się przy oknie.
– Telefon sprawił, że zjawiliśmy się bez problemu na miejscu wyposażeni w rękawice, transporter i jedzenie bo nie wiedzieliśmy z kim będziemy mieli do czynienia… Dzięki współpracy z administratorką nieruchomości dostaliśmy się do wskazanej piwnicy i oczom ukazała się zalękniona młoda koteczka, którą delikatnie wyjęliśmy – informuje Fundacja.
Po zabezpieczeniu kota rozpoczęto weryfikację ogłoszeń o zaginięciu zwierząt. Tak natrafiono na ogłoszenie Kociego Gniezna, gdzie ustalono, że może to być kotka o imieniu Lusia, poszukiwana od kilku dni. Właścicielka została poinformowana o odnalezieniu zwierzęcia.
Kotka, która według przekazanych informacji była poszukiwana od czterech dni, wróciła do właścicielki. Z relacji wynika, że zwierzę wydostało się wcześniej z mieszkania na klatkę schodową, a następnie opuściło budynek przez otwarte drzwi. Jak wskazano, kot znajdował się w niewielkiej odległości od miejsca zamieszkania – około dwóch bloków dalej.
Fundacja zwróciła uwagę, że w przypadku zaginięcia kotów często przebywają one w pobliżu miejsca, z którego uciekły i mogą wymagać pomocy w powrocie.
#Tagi
W związku z dbałością o poziom komentarzy prowadzona jest ich moderacja. Wpisy mogące naruszać czyjeś dobra osobiste lub podstawowe zasady netykiety (np. pisanie WIELKIMI LITERAMI), nie będą publikowane. Wszelkie uwagi do redakcji należy kierować w formie mailowej. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.






















Cudownie, że się odnalazła